Nie urządzajcie nam życia! Chcemy zarabiać i wypoczywać wg własnego wyboru!
Zakaz handlu w niedzielę to „pic na wodę”. Nie zrobisz zakupów w markecie, zaopatrzysz się na stacji benzynowej, tyle że ...drożej.
W sobotę pod centrami handlowymi tłumnie, nerwowo i czasochłonnie - by Polakom żyło się lepiej!j
Rząd próbuje urządzić nam życie po pisowsku: prawo dla wybranych i sprawiedliwość wg swojego „widzimisię”.

"Platforma Obywatelska Region Śląski
10 marca o 09:12 ·

Zakaz handlu w niedziele to zły pomysł. Spośród 28 krajów Unii Europejskiej, aż 19 nie stosuje żadnych ograniczeń w tym zakresie. Ci, którzy opowiadają, że cała Europa nie handluje w niedziele, nie mają racji. Nawet Węgry, na których wzorował się polski rząd, po roku wycofały się z przepisów zakazujących niedzielnej sprzedaży. W ciągu ostatnich dziesięciu lat osiem krajów UE zdecydowało się na zniesienie regulacji ograniczających handel lub znacząco zliberalizowało swoje przepisy. Polska idzie w zupełnie innym kierunku.

Wprowadzenie zakazu handlu przyniesie negatywne skutki przede wszystkim konsumentom i pracownikom. Jak wskazały doświadczenia innych krajów, m.in. Holandii, Niemiec, czy Szwecji, wprowadzone ograniczenia przyczyniły się do podwyżek cen, spadku obrotów i w konsekwencji zmniejszenia zatrudnienia. Jak szacują eksperci, na skutek wprowadzonego zakazu nastąpi spadek obrotów w handlu o ok. 10 mld zł, a liczba miejsc pracy może zmniejszyć się o co najmniej 36 tys. Stracą na tym przede wszystkim ludzie młodzi, którzy studiując w tygodniu, w weekend mogli sobie dorobić. Obecnie aż 63 proc. pracowników centrów handlowych to osoby poniżej 30. roku życia.

Co ciekawe, wprowadzone przez PiS przepisy przewidują tyle wyjątków, że zakazem zostanie objętych zaledwie 11 proc. placówek handlowych w Polsce. Dla przykładu wolnostojący supermarket będzie w niedziele zamknięty, ale ten znajdujący się przy dworcu już nie. Podobnie będzie z kwiaciarniami, które będą mogły być otwarte w przeciwieństwie do trochę większych sklepów ogrodniczych. Warto zaznaczyć, że supermarkety to jedna z trzech najmniej licznych branż w centrach handlowych. Najliczniejszą grupę stanowią natomiast sklepy oferujące ubrania, obuwie, czy inne akcesoria. W nich też nie będziemy mogli zrobić zakupów. Warto dodać, że na wprowadzenie zakazu handlu w niedziele wpłynie negatywnie na regiony przygraniczne, takie jak nasz. Tylko w 2015 r. wydatki Niemców, którzy przyjeżdzali na zakupy do Polski, wyniosły aż 15 mld zł.

Jeśli rządzący rzeczywiście chcieli zrobić coś dobrego dla pracowników handlu, to zdecydowanie lepszym pomysłem było zagwarantowanie w kodeksie pracy przynajmniej dwóch wolnych niedziel w miesiącu, co proponowaliśmy. Tymczasem wprowadzono zakaz handlu, który nie dość, że uniemożliwi robienie zakupów, to jeszcze spowoduje wielki chaos. Przez najbliższe miesiące trudno będzie połapać się, czy w wybraną niedzielę można robić zakupy, czy nie. Dlatego składamy projekt ustawy, który przywróci możliwość pójścia do sklepu w ostatni dzień tygodnia.

#OtwórzcieSklepy"

28872944_1917718454907330_5920196033341554688_n 28951258_1418776031560451_2671649776155492352_n 28951607_1418776028227118_9029149002934779904_n 28958471_1418776194893768_3710660939821875200_n 28958687_1418776034893784_4322169660347777024_n 29026239_1418776181560436_7680917794732376064_n 29027381_1418776321560422_7618635619274588160_n 29027834_1418776154893772_5614934359514546176_n 29101073_1418776001560454_4629316416795836416_n
2015 Danuta Pietraszewska

A+