Nieaktualne przemówienie prezesa Kaczyńskiego


 

Nawet Jarosław Kaczyński jest świadomy tego, że projekt „profesor Piotr Gliński kandydatem na premiera rządu technicznego” jest skazany na niepowodzenie. Dlatego prezes postanowił nie przywiązywać większej wagi do tego przedsięwzięcia i nie przygotował nowego przemówienia na tę okazję. Słuchając wystąpienia prezesa Kaczyńskiego można odnieść wrażenie, że cofnął się w czasie lub wygłosił swoje ubiegłoroczne przemówienie. Dzisiaj wielokrotnie przytaczał nieaktualne dane. Warto przedstawić stan faktyczny.

 

Prezes Kaczyński zarzuca niski rozwój gospodarczy i duży deficyt, który zwalczany jest jedynie na papierze i jednocześnie uważa, że dla Polski wzrost 1,6 proc. czy 2 proc. to stagnacja. Tymczasem fakty są następujące: wzrost gospodarczy w Polsce w 2014 roku przekroczy 3 proc. (3,1 proc. wg. prognozy MFW). W 2015 roku MFW prognozuje 3,4 proc. wzrostu gospodarczego. Za rządów PiS (2005-2007) Polska miała jeden z najsłabszych wskaźników wzrostu PKB w regionie. Skumulowany wzrost gospodarczy w Polsce w okresie 2007 – 2014 r. wynosi 20 proc. Słowacja (II miejsce pod tym względem w UE) - 7 proc. Średni skumulowany wzrost gospodarczy w UE w tym czasie na poziomie 0 proc.

 

Prezes Kaczyński zarzucił, że najważniejsze problemy oświaty nie zostały rozwiązane. Widocznie prezes PiS nie wie za czym głosował, skoro mówi, że nie załatwiliśmy sprawy podręczników. Ustawa wczoraj weszła w życie. Ustawa gwarantuje uczniom szkół podstawowych i gimnazjów prawo do bezpłatnego podręcznika, materiałów edukacyjnych lub ćwiczeniowych. Jeśli chodzi o jakość kształcenia w Polsce, to warto przytoczyć choćby wyniki badań PISA 2012, w których polscy uczniowie znaleźli się w światowej czołówce. Liczba żłobków i klubów dziecięcych w Polsce wzrosła z 371 w 2006 roku do 1794 w 2014 roku.

 

„Sfera nędzy to 700-800 tysięcy niedożywionych dzieci. To wciąż trwa”- twierdzi Jarosław Kaczyński. Rząd w programie dożywiania zarezerwował 3,9 mld zł na wsparcie najbardziej potrzebujących. Polacy zagrożeni ubóstwem: 2006 rok - 15 mln, 2012 rok - 10 mln.

 

Prezes odniósł się także do sprawy bezrobocia. Według niego w tej sprawie nie zmieniło się nic. Bezrobocie w Polsce, liczone wg. metodologii Eurostatu, jest obecnie niższe niż średnia w Unii Europejskiej i strefie euro. W maju 2014 roku według metodologii Eurostatu bezrobocie w Polsce wynosiło 9,6 proc. wobec 9,7 proc. w kwietniu. Tymczasem w strefie euro wynosiło ono w maju 11,6 proc., zaś średnia dla wszystkich krajów UE wyniosła 10,3 proc. Licząc według metodologii GUS, bezrobocie w maju wyniosło 12,5 proc., a czerwcu br. powinno być na poziomie 12,1 proc. Wydatki z Funduszu Pracy wzrosły o blisko 100% (od 2006 roku z 5,5 mld. zł., do 11 mld. zł. w 2013 roku). Płaca minimalna wobec średniej pensji: 2006 - 32%, 2014 - 45%. Bezrobocie od początku roku spadło o 346 tys. W urzędach rejestruje się mniej osób, więcej znajduje pracę. PiS kiedy rządziło przy sprzyjającej koniunkturze gospodarczej miało możliwość, ale nic w tej sprawnie nie zrobiło.

 

Prezes zarzuca, że Polska ma słabo rozwiniętą armię. Otóż wydatki na modernizację polskiej armii są obecnie jednymi z najwyższych w ostatnich latach. Polska jest dziś przedstawiana w NATO jako wzór jeśli chodzi o wysiłek finansowy na modernizację armii. 15 lat po wejściu Polski do NATO, nasz kraj dysponuje siódmymi co do wielkości siłami zbrojnymi w Sojuszu, a od kilku lat możliwości bojowe polskiej armii systematycznie rosną.

 

Pod ostrzałem krytyki prezesa Kaczyńskiego znalazły się także inwestycje w infrastrukturę. Wiele miliardów złotych, według Kaczyńskiego, przeznaczonych na finansowanie kolei zostanie zmarnowanych. W zeszłym roku w naszym kraju zrewitalizowano 1,3 tys. km torów, w tym roku będzie to 1,5 tys. km. Kilka dni temu Komisja Europejska przyznała Polsce 250,7 mln euro na dwa projekty dotyczące modernizacji linii kolejowych. Inwestycje mają na celu unowocześnienie taboru na trasach europejskich.

 

Prezes Kaczyński zainteresował się także budową gazoportu w Świnoujściu. Gazoport będzie oddany do użytku w pierwszej połowie 2015 roku. Rząd PiS niewiele zrobił, aby go zbudować. Cała inwestycja została przygotowana i rozpoczęta przez rząd PO-PSL, łącznie ze zdobyciem dofinansowania z funduszy europejskich.

 

Antydemokratyczny PiS


Projekt pakietu „demokratycznego” autorstwa PiS zawiera szereg niebezpiecznych rozwiązań, które nie mają nic wspólnego z demokracją. Projekt PiS przede wszystkim ogranicza rolę marszałka i prezydium Sejmu. Poseł Kazimierz Ujazdowski w 1997 roku - kiedy był posłem koalicji rządzącej - głosował w Sejmie za rozszerzeniem kompetencji marszałka Izby. Teraz zaszła w nim przemiana i poseł PiS opowiada się za zawężeniem kompetencji marszałka Sejmu. Z kolei w 2007 roku, kiedy PiS rządził Polską, szef klubu PiS Marek Kuchciński, na wniosek ówczesnego wicepremiera Romana Giertycha, aby poszerzyć kompetencje Izby kosztem marszałka odpowiedział, że nie byłoby to wskazane i właściwe, by burzyć porządek ustrojowy wynikający z Konstytucji.

 

Warto przypomnieć również jak zachowała się największa opozycyjna partia podczas głosowania nowelizacji budżetu państwa. Posłowie PiS poszli wraz ze związkowcami strajkować przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, a w Sejmie zostawili puste ławy. W tym czasie trwały głosowania. Tym gestem posłowie PiS pokazali, że nie wiedzą, jakie są podstawowe obowiązki parlamentarzysty. Jednocześnie prezes Kaczyński nie uczestniczy w posiedzeniach RBN. Może dlatego, że lider PiS do tej pory nie zaakceptował demokratycznego wyboru Polaków, którzy w 2010 roku zdecydowali, że prezydentem Polski jest Bronisław Komorowski.

 

2015 Danuta Pietraszewska

A+