Ruda Śląska się zwija?

Niestety, Pan Marszałek ma rację – „Ruda Śląska się zwija”!

Nachalna propaganda, że Ruda Śląska jest „rajem na ziemi”, że jest modna, inspirująca, nijak się ma do faktów, a te są bezlitosne, tak jak i w poprzednich rankingach. Ostatni ranking opublikowany w miesięczniku „Forum Samorządowe” obnaża nieudolność władz w zdobywaniu środków unijnych, które rzecz jasna przekładają się na jakość życia mieszkańców. Ruda Śląska uplasowała się na ostatnim 39 miejscu wśród miast, które sięgały po dotacje unijne w przeliczeniu na jednego mieszkańca w latach 2007 – 2012.

Podczas, gdy na jednego mieszkańca Gdańska przypada ponad 20 tys. zł, Bielska Białej 16.2 tys. zł, na jednego rudzianina przypada 2300 zł. Biorąc pod uwagę, że są to środki, po które zdążył sięgnąć do 2010 r. poprzednik obecnej Pani Prezydent, wyglądamy marnie.

Umiejętność zdobywania dotacji to głównie kreatywność urzędników odpowiedzialnych za wymyślanie i przygotowywanie projektów, które przekładają się na jakość życia w mieście.
Przed nami ostatni budżet z Unii Europejskiej, z którego Śląsk otrzyma ponad 3 miliardy euro. Tylko te projekty, zdaniem ministra Ździebły, mają szansę, które będą przyczyniać się do rozwoju gospodarczego i wzrostu ilości miejsc pracy.

Póki co, młodzi rudzianie za pracą i tanimi mieszkaniami (których się w mieście nie buduje) wyjeżdżają do innych miast. Jeśli nie sięgniemy odważnie i skutecznie po dotacje unijne, miasto faktycznie może stać się sypialnią aglomeracji.

Czas się obudzić droga władzo!

2015 Danuta Pietraszewska

A+