„Śląskie dylematy językowe” w Sejmie.

Wczoraj, tj. 5 listopada w największej sali (tzw. kolumnowej) Sejmu RP odbyła się ogólnopolska konferencja „Europejskie i regionalne instrumenty ochrony języków zagrożonych” pod honorowym patronatem Marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz. Inicjatorami konferencji byli Komisja Mniejszości Narodowych i Etnicznych oraz Biuro Analiz Sejmowych. Miałam zaszczyt przewodniczyć tej konferencji.

Referaty przy pełnej sali uczestników wygłosiły sławy profesorskie, m.in. prof. Cezary Obracht-Prondzyński, prof. Halina Karaś oraz prof. Bogusław Wyderka, który poprowadził również śląski panel dyskusyjny z udziałem prof. Jolanty Tambor, prof. Katarzyny Kłosińskiej oraz prof. Romana Szula. Konferencję swą obecnością zaszczycił także arcybiskup kardynał Kazimierz Nycz, który w swoim wystąpieniu udzielił wsparcia duchowego wszystkim uczestnikom, a w szczególności grupie etnicznej Wilamowian.

Panel dyskusyjny „Śląskie dylematy językowe” przyciągnął liczną grupę uczestników ze Śląska, reprezentujących różne stowarzyszenia i związki. Wielu z nich wzięło udział w dyskusji, łącznie z wicewojewodą P. Spyrą. Dyskusja pokazała, że w sprawie języka śląskiego nie mamy jednolitych poglądów. Wszystkich uczestników łączyła jednak jedna wspólna idea o konieczności ochrony języków i gwar zagrożonych.

Jako ciekawostkę podaję ilość języków będących obecnie w użyciu na całym świecie. Jest ich około 7100, z czego tylko 3% języków świata to języki używane w Europie. Z tych 284 języków 49 to języki zagrożone, a 48 to języki wymierające. Zjawisko wymierania dotyczy również gwar, dlatego powinniśmy zrobić wszystko, aby ocalić je od zapomnienia. W jaki sposób możemy to czynić zgodnie z prawem, informował w swoim bardzo ciekawym referacie prof. Grzegorz Janusz, przedstawiając prawo obecnie istniejące oraz nowe propozycje zmian prawnych w zakresie ochrony języków zagrożonych. Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych daje wsparcie części języków zagrożonych i mogą one liczyć na pomoc państwa w realizacji inicjatyw służących zachowaniu tych języków. Niektóre z odmian, w tym śląszczyzna, pozbawione są nawet możliwości ubiegania się o oficjalną/instytucjonalną pomoc w działaniach rewitalizacyjnych. Możliwości w tej kwestii stworzyć by mogła ponowna ratyfikacja Europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych czy nowelizacja Ustawy o języku polskim.

Uważam, że dyskusja na temat ochrony języków zagrożonych wyginięciem nie została zakończona, a jedynie rozpoczęła żmudny proces poszukiwania odpowiednich rozwiązań mających na celu ochronę zagrożonych języków i odmian językowych w Polsce. Dotyczy to również naszej śląszczyzny.

2015 Danuta Pietraszewska

A+