2015 Danuta Pietraszewska

A+

7 kadencja, Posiedzenie nr 92 w dniu 14-05-2015 (2. dzień obrad)




26 punkt porządku dziennego:


Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o komisyjnym projekcie uchwały w 70. rocznicę Tragedii Górnośląskiej 1945 roku (druki nr 3327 i 3372).



Poseł Danuta Pietraszewska:


Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej przedstawić stanowisko w sprawie uchwały upamiętniającej 70. rocznicę tragedii górnośląskiej i oddającej hołd jej ofiarom.

Ofiary tej tragedii to ludność cywilna, ludność, która czekała na wyzwolenie spod okupacji hitlerowskiej, a doczekała się nowej okupacji i straszliwego terroru. Żołnierze Armii Czerwonej i NKWD dopuszczali się na ludności cywilnej gwałtów, masakr, dopuszczali się grabieży, popełniali morderstwa. Bez usprawiedliwienia i uzasadnienia zamykano w więzieniach i obozach niewinnych ludzi, deportowano ich do pracy w kopalniach, hutach i fabrykach Związku Sowieckiego. Ogółem, zgodnie z dokumentacją, deportowano co najmniej 30 tys. mieszkańców regionu, najwięcej z tej części Górnego Śląska, która przed 1939 r. leżała w granicach Niemiec. Niemal jedna trzecia deportowanych zmarła w sowieckich obozach. Do bydlęcych wagonów ładowano ich wprost z zakładu pracy i przez kilkanaście dni docelowo w takich warunkach żyli.

Tragedię ludności Górnego Śląska pogłębiała działalność polskiego komunistycznego aparatu represji i administracji, dokonujących rozliczeń narodowościowych, u których podstaw leżały często nieuzasadnione uprzedzenia narodowe, dążenie do zemsty lub uzyskania korzyści majątkowych. Symbolem tego zjawiska stały się, administrowane przez Urząd Bezpieczeństwa, obozy w Świętochłowicach i Łambinowicach, gdzie zmarło blisko 3 tys. osób, w zdecydowanej większości pochodzących z Górnego Śląska. Miały to być obozy pracy, a wkrótce stały się obozami zagłady, w których zamykano całe rodziny, kobiety z dziećmi.

Mieliśmy na konferencji historycznej, która odbyła się w Sejmie, świadka tych wydarzeń. Była to kobieta, która razem z trojgiem swojego rodzeństwa i matką została zamknięta w obozie. Matkę zastrzelono, dzieci cudem ocalały, bo rodzina zdołała je z tego obozu wydobyć. Takich przypadków było bardzo dużo. (Dzwonek)

Przez długie lata mieszkańcy Górnego Śląska, podobnie jak inne ofiary zbrodni komunistycznej w Polsce, nie mogli doczekać się sprawiedliwości. W PRL-u kwestia zbrodni komunistycznych nie mogła być podejmowana w dyskursie politycznym. Po 1989 r. sprawa zbrodni o podłożu narodowościowym popełnionych przez funkcjonariuszy polskiego aparatu bezpieczeństwa była długo pomijana lub marginalizowana. Od tego czasu ustalenia naukowe, przede wszystkim historyków i prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej, potwierdziły skalę i charakter zbrodni popełnionych na Górnym Śląsku. Nadal żyje wiele ofiar przemocy, które nie doczekały się aktu sprawiedliwości i uznania swej krzywdy przez państwo polskie. Dlatego wnioskodawcy uznają, że podjęcie uchwały przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej będzie nie tylko aktem sprawiedliwości, ale także sygnałem dla nauczycieli, naukowców, działaczy społecznych i politycznych, aby spotęgować wysiłki na rzecz rzetelnego opisania przeszłości i pojednania narodowego.

Klub Platformy Obywatelskiej popiera projekt uchwały i będzie głosował za jej przyjęciem. Dziękuję.